Well-dressed mind

Moda nie wyklucza myślenia.

Wpis

środa, 30 października 2013

Alternatywne ikony mody #3

Po kilku wpisach z serii „lubię zrzędzić jak stara baba w autobusie” wracam do tematu mody. Ale za to w jakim wydaniu!!

Tilda Swinton. Brać na warsztat taką ikonę, to jak być Edytą Górniak i brać się za hymn. Jest ryzyko.  Ale co tam, spróbuję. Z góry zaznaczam, że z uwagi na totalne uwielbienie tekst nie będzie obiektywny. Nie będzie też zbyt obszerny, bo w obliczu stylizacji Tildy Swinton lepiej jest zamilknąć i po prostu sycić wzrok nieregularnymi fasonami sukienek, idealnie skrojonymi garniturami i charakterystyczną blond (lub rudą) fryzurą. 

Jako posiadaczka niezwykłej, pozaziemskiej wręcz androgyniczno-elfiej urody, Switnon wygląda zjawiskowo we wszystkim. Absolutnie. Podejrzewam, że nawet w worku po ziemniakach (ups, znowu nieświadome odwołanie do Edyty Górniak) prezentowałaby się szałowo. Choć "szałowo” to nie jest najlepsze słowo do opisania stylu tej aktorki. Intrygująco? Elektryzująco? Tak chyba lepiej.

 Przeglądając jej historię występów na czerwonym dywanie wyraźnie rysuje się konsekwentny i charakterystyczny styl Swinton. To nie jest gwiazda, która dziś założy krótką sukienkę w stylu punk, jutro bohospódnicę, a przy okazji kolejnej gali pojawi się w eterycznej koronkowej sukni z trenem, by być w zgodzie modowymi wyznacznikami.  Wybory stylizacji nie są przypadkowe ani dyktowane aktualnymi masthewami. Swinton od lat wierna jest kilku projektantom. Haider Ackerman, Jill Sander, Alber Elbaz, Victor&Rolf to najbliższe jej osoby,z którymi ściśle współpracuje dobierając garderobę filmową i tę na wielkie wyjścia. Jak podkreśla, tylko osoby, które dobrze ją znają mogą mieć wpływ na to, jak wygląda.  

 Wydawać się może, że jeśli chodzi o modę Swinton reprezentuje swoisty meta-styl i jest daleko poza tym co propagowane. Jednak jej prawdziwy fenomen polega właśnie na tym, że genialnie  interpretuje trendy nie pozwalając modzie przyćmić swojej osobowości, zawładnąć nią. Każda stylizacja jest „jej” – perfekcyjnie dopasowana do sylwetki, nierozerwalnie połączona z typem urody, będąca odzwierciedleniem jej osobowości. Swinton jest chyba jedynym przypadkiem, gdzie to nie stój zdobi kobietę. To jej intrygująca uroda gra główną rolę, a strój jest jedynie dopełnieniem. Bo przecież najprostszy biały garnitur zyskuje nowy wymiar, gdy ma go na sobie Tilda Swinton.

 Niebanalne podejście do mody jest odbiciem nieszablonowego podejścia do życia i pracy. No bo czego można spodziewać się po kobiecie, która zamiast apartamentu w Los Angeles wybiera stare zamczysko w północnej Szkocji, przez lata oficjalnie żyje w związku z dwoma mężczyznami (mężem i kochankiem), na jeden dzień zostaje eksponatem w londyńskiej galerii Serpentine, a na wieść o przepisach dyskryminujących homoseksualistóww Rosji  odważnie demonstruje swoje poparcie dla środowisk LGBT, wymachując tęczową flagą na tle Kremla? Kariera zawodowa Switnon również wymyka się standardowym historiom w stylu Hollywood. Choć pierwsze kroki w świecie aktorstwa stawiała na scenie teatralnej, to zasłynęła przede wszystkim ze współpracy z Derekiem Jarmanem. Była jego muzą i jedną z ulubionych aktorek. Po śmierci mistrza wycofała się z życia artystycznego, by po dwóch latach powrócić. Ale nie jako gwiazda kasowych megahitów, a aktorka aktywnie wspierająca niskobudżetowe projekty. Dziś w dalszym ciągu chętnie występuje w filmach niezależnych. Nie boi podejmować się ról trudnych emocjonalnie (Musimy porozmawiać o Kevinie, Strefa Wojny) ani sesji, które są bawią się wizerunkiem (W czy AnOther).

Niebawem nadarzy się kolejna okazja, by przekonać się o fenomenie tej aktorki – na ekrany wchodzi film Wesa Andersona The Grand Budapest Hotel, w którym Swinton gra…. staruszkę.



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
well-dressed_mind
Czas publikacji:
środa, 30 października 2013 16:06

Polecane wpisy

  • Powrót na salony

    Nie było mnie chwilę. Przepadłam. W obliczu planowanych i długo wyczekiwanych zmian zawodowych, zatraciłam się w nowej, fascynującej dziedzinie jaką jest coachi

  • Alternatywne ikony mody #2

    Dzisiejszy wybór alternatywnej ikony stylu nie powinien nikogo szczególnie zaskoczyć, jako że nazwisko tej pani bardzo często pojawia w różnych modowych ranking

  • Alternatywne ikony mody #1

    W czasach gdy jeszcze chętnie i intensywnie przekopywałam się przez blogi modowe różnej maści, dość często napotykałam temat tzw. ikon stylu. Od przykładów oczy

  • Ikony do linków społecznościowych

    Zabrałam się właśnie za przerabianie ikon linków społecznościowych. Zauważyłam, że większość jest w podstawowych kolorach i nie pasuje do naszych blogów. Każdy

  • Polskie Piekło

    Jest zupełnie jak w starym dowcipie o polskim piekle: Wałęsa - Bolek Tusk - wróg publiczny, którego europoseł SW może nie zastąpi, ale może mu zaszkodzi Czekamy