Well-dressed mind

Moda nie wyklucza myślenia.

Wpis

czwartek, 12 września 2013

Moda 3D

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o druku 3D, na twarzy pojawiła mieszanka konsternacji, zagubienia i poczucia, że oto nagle, bez mojej wiedzy i przyzwolenia ktoś wrzucił mnie do filmu science fiction. Niczym Forfiter chciałoby się panicznie krzyknąć "gierarahir, śwagier, garamuwałt!", ale nic z tego. Panowie i panie! Witamy w XXI wieku! To co kiedyś możliwe było tylko na kartach powieści Lema, dziś jest już obok nas. I jeśli nie będziemy nowych technologii poznawać, przyswajać i wykorzystywać, zostaniemy daleko, daleko... Mniej więcej tam, gdzie dziś jest moja babcia próbująca zrozumieć jak to możliwe, że jedna osoba pisze coś na komputerze, a druga, może to przeczytać u siebie, choć dzieli ich duża odległość.

Metoda drukowania przestrzennego została opracowana w latach 80-tych i na początku służyła głównie do przygotowywania prototypów. W miarę upływu czasu i zaawansowania techniki, druk 3D zaczęto stosować w przemyśle czy medycynie (tak, można w ten sposób wydrukować np. protezę czy nawet tkankę). Aktualnie 3D printing przeżywa eksplozję popularności i kolejne branże ulegają fascynacji tą metodą. Na przykład moda. Zaczęło się niewinnie: od drukowania biżuterii, okularów słonecznych czy butów. Sky is the limit, czemu więc nie wydrukować sukienki? Pionierką była ponoć Iris van Herper, holenderska projektantka, która już w 2010 roku zaprezentowała kreację stworzoną w oparciu o metodę druku 3D i od tamtej pory jej projekty w dużej mierze bazują na  tej innowacyjnej technologii. Dziś kolejni projektanci sięgają po drukarkę, zamiast maszyny do szycia. Pia Hinze, firma Continuum czy Michael Schmidt też dostrzegli nowe możliwości, wykonali krok do przodu i pokazali, że w obliczu nowych technologii tradycyjne podejście do projektowania ubioru musi być stopniowo weryfikowane, bo oto na naszych powoli rodzi się rewolucja w produkcji materiałów, taka jaką kiedyś było wynalezienie nylonu, a później lycry.

Wiele wskazuje, że przyszłość mody to nowe technologie, rozumiane nie tylko jako programy komputerowe do projektowania ubrań czy online’owe narzędzia marketingowe, ale także jako metoda wytwarzania samych materiałów, a nawet gotowych elementów stroju. Biorąc pod uwagę coraz większą dostępność  sprzętów elektronicznych kto wie, może za kilkanaście lat, w domowym zaciszu, każdy będzie mógł wydrukować takie buty jakie sobie wymarzy? To by rozwiązało wiele problemów:)

 

Pia Hinze i jej barokowa suknia

Bikini firmy Continuum

Rita von Teese w sukni 3D autorstwa M.Schmidta i F.Bitontiego

 

Iris van Herpen, fragment kolekcji Voltage

 

Buty Nike

Okulary, Ron Arad

 

 

Więcej na ten temat w krótkim filmie na YT. Polecam!



Edit. Chwilę po napisaniu tego posta odkryłam, że w miniony weekend jeden z wykładów w ramach Festiwalu Przemiany poświęcony był wykorzystaniu technologii druku 3D w modzie. Proszę się zgłaszać kto był. Będę żebrać o materiały/notatki.  

 



Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
well-dressed_mind
Czas publikacji:
czwartek, 12 września 2013 07:55

Polecane wpisy